księga gości


2008
maj
styczeń
2007
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec



madi24 bloguje...

2008-05-21 10:30:50
miesiąc miodowy
1. wyszłam za mąz, zaraz wracam:)
2. na kogo stawiacie?Antoś czy Malwinka?:)
3. 30 lat minęło....

jest mi dobrze.siedze w domu.rozkoszuję sie lenistwem.piore, sprzątam,układam.

a jutro bedziemy sie przytulać w domku nad jeziorem.niestraszny mi deszcz..:):)
skomentuj (2)

2008-01-29 10:17:13
tworzymy nowe życie....

skomentuj (2)

2007-10-29 18:06:59
bohater moich notek - P.
niedługo przylatuje moj najlepszy przyjaciel w odwiedziny do swojej ojczyzny, gdyż jak można sie domyślić - jak 2 mln pozostałych rodaków robi karierę in the EU:)nigdy na siebie nie lecieliśmy i ufff ciesze sie bardzo. choć przyznam - ze jak pokazuje mi swoich potencjalnych kochanków to szczeka mi pada i sama bym ich schrupała:)
okazało sie że będziemy lecieli tym samym samolotem z przesiadką w Monachium..ale ja brde siedzieć w economy class a "prezes" P w business...ach, znowu poudajemy kochankow albo lepiej - młode małzenstwo i stewardessy ,a w przypadku P. stewardy - padną nam do stóp. będzie pewnie ubaw:)
życie jest cudowne i on tego zasmakował. szczęściarz.
skomentuj (2)

2007-10-04 19:58:05
to już za 8 dni
zauważyłam że pisze notki kiedy coś ważnego sie dzieje. albo kiedy siedzę sama w domu i ryczę, bo wspominam, albo analizuje albo tęsknie.

jestem Twoim świadkiem...chyba widziałaś zdumienie na mojej twarzy,kiedy mnie o to poprosiłaś? to ogromne wyróżnienie...
zadaje sobie pytanie czy ja na nie zasłużyłam?
dziękuje Ci.
wiem...to głupie, ale czytałam myślałam dużo o tym jakie byłyśmy, co zrobiłyśmy razem, czego nie zrobiłyśmy.
pamiętasz Kretę?ten błogi spokój..i my gołe na balkonie. twoja trawka w szufladzie. i nasza lodówka w kiblu:)
w sobotę będę sie cieszyć razem z Tobą. pewnie będę ryczeć.
bo nigdy już nie będzie tak samo..będzie jeszcze lepiej Sówka.
i nic już teraz nie mów.


skomentuj (1)

2007-10-04 19:30:47
moj przyjaciel ze Szwajcarii - czyli opowiesc o niegrzecznym chłopcu
mój ukochany P
przyjaciel P. moja ostoja spokoju.
mam wrażenie że odkad jest tam gdzie jest jest całkiem innym człowiekiem..
spokojnym.pewnym swojej wartości.uwielbia życie które wiedzie i upaja się chwila...
bywa rozrzutny. rozwala czasem kasę na lewo i prawo,i bardzo dobrze:)zachowuje sie tak jak ja bym sie zachowywała. wiele osób tego nie popiera,wręcz uważa że to dziwne.
ale życie jest tylko jedno. wiec nad czym sie tu zastanawiać w sklepie Bossa czy u optyka patrząc na zajebiste oprawki:)?kupić nie kupić?:)
ciekawe czy jak ja przyjadę to czy potraktuje mnie po królewsku:)


skomentuj (0)

2007-10-04 19:24:42
WC
mamy Wc.:) mamy kafle.wc.umywalke.i kurwa kłótnie o kolor fugi.
czekają nas jeszcze kłótnie o okap, o kolory ścian, nie wspomnę już o łazience, wannie, sypialni:)jest super:)na tym właśnie polega miłość. na kompromisach..:)
a poza tym ja chce dziewczynkę a on chłopca:) ale tu już chyba kompromisu nie będzie:) tu zadecyduje los...
skomentuj (0)

2007-09-13 20:35:07
weddings
S. wychodzi za maż.wow. padłam trupem.hehe.ciesze się jej szczęściem i ciesze się ze wszystko się tak dla niej ułożyło.powoli mnie odtyka bo przez pierwsze 2 tygodnie nie docieralo to do mnie. moja S. którą znam 15 lat, mała S., wariatka i największa agentka postanowiła spoważnieć:)no cóż. wszystkie kiedyś musimy to zrobić.
a G. kupuje sukienkę.
wokół same śluby, dzieci i wesela.
smutno mi.
ja nie będę mieć ani pierwszego ani trzeciego.
mogę dokonać teraz wyboru.
nie jestem na tyle odważna.
ostatnio nie wiem kim jestem.
nikt mnie nie słucha.
nikt nic nie podejrzewa.
w zasadzie nie mam ochoty o tym rozmawiać.
skomentuj (0)

2007-08-23 12:51:08
oj dzieje sie dzieje
rok 2007 był pełen zakrętów , tak wlasnie sobie myślę że był ww zasadzie ciężki.trochę za wcześnie na podsumowania.ale dostaje kurwicy jak pomyślę o tych wszystkich zawiłościach.
w skrócie: dwa razy rozwalone samochody, w tym raz to dobrze że mój przyszły szwagier nóg nie stracił.stany to jednak pojebany kraj.nie wnikam w szczegóły techniczno - organizacyjne.
poza tym w rodzinie szykuje sie rozwód. jestem w szoku i jest mi strasznie przykro że tak to wyszło. niektórym wali w dekiel po 40 tce. no cóż, pozostaje tylko wierzyć że jakoś to będzie,choć już nigdy nie będzie tak samo..łzy się już polały.
mój najlepszy przyjaciel wyjechał i nie mam nawet komu w rękaw pokurwować. no więc muszę sie wprosić od niego na salony jak uzbieram na bilet:)
poza tym czeka nas przeprowadzka.pewnie w grudniu.przed nami kafle,szafy,kuchnie i inne duperele.kolejna zmiana w życiu.
czas na dziecko.

skomentuj (1)

zaglądam
odchudza się
prawy czy prosty :-)
chocolate
czekoladka
yasmine
kawaler :)
astaire
lizzie
ex- maiva
sam
po-prostu-kobieta
p-a-r-a-n-o
sadness
lily
wellness